piątek, 28 stycznia 2011

Afryka dzika

Jakiś czas temu udało mi się kupić piękne koraliki z masy perłowej wzorowane na umaszczeniu żyrafy. Odleżały swoje w pudełeczku, nabrały ważności urzędowej, aż w końcu przyszła pora i na nie. Oczywiście tak ciekawy wzór nie mógł zostać oprawiony tak po prostu, więc trochę pokombinowałam, poeksperymentowałam i oto rezultat:
Naszyjnik ten to połączenie haftu koralikowego, makramy i wire-wrapping'u. Przy takiej różnorodności technik i faktur postanowiłam, że sama forma naszyjnika nie powinna być zbyt skomplikowana.
No i chyba cel zamierzony został osiągnięty- chciałam by nie tylko wpisywał się w styl etno ale jak najbardziej przypominał naszyjniki plemienne nie tracąc przy tym elegancji którą narzuca masa perłowa.
Do wykonania go użyłam jak zawsze szklanych koralików, brązowej, bawełnianej włóczki i gościnnie miedzianych drutów.

środa, 19 stycznia 2011

Blac & White

 Czarno- biało, śnieg- plucha. Na cześć naszej cudownej pogody zrobiłam naszyjnik na co dzień i od święta (i na śnieg, i na deszcz i na ładą aurę też- jeśli się trafi:) Ależ mi się ładnie zrymowało:) 

Oto on, w pełnej okazałości. Wisior zrobiłam ze szklanych koralików Jablonex i dużego szklanego kamyka. Łańcuch , wyplotłam ściegiem peyotte.
No i zawieszka w powiększeniu:)

poniedziałek, 17 stycznia 2011

Komplet karnawałowy

Przedstawiam Wam mój sposób na ożywienie małej- czarnej:
Czerwono- czarny komplet z akrylowych kryształków i, jak zawsze, szklanych koralików to bomba energetyczna w eleganckiej formie. Od zawsze połączenie tych dwóch kolorów kojarzyło mi się z szaloną zabawą, więc nie ma lepszego momentu na wykorzystanie go niż właśnie karnawał!
A tak oddzielnie prezentują się kolczyki:
bransoletka:
i naszyjnik:

Gorrrrrrrąco pozdrawiam wszystkich zaglądających!

wtorek, 4 stycznia 2011

Zielono mi...

Ech, zima za oknami, mróz, śnieg i ciągle ciemno... żeby poprawić sobie nastrój (a także i Wam) wpadłam na pomysł zrobienia biżuterii "koloroterapeutycznej" :)  Zielony, fioletowy i turkusowy na stres, czerwony na uśmiech, a złoto na szczęście- dla każdego coś miłego!!!



Bransoletka wykonana haftem koralikowym w wiosennej kolorystyce mieni się kilkoma odcieniami zieleni połączonymi z ciemną czerwienią i złotawym beżem. Najbardziej podobają mi się w tym wężu oczy z żółtawego howlitu i zapięcie, które upodobniłam formą do języka.

Z tęsknoty za wiosną powstały również te zielono-złote kolczyki. Kształtem przypominają mi liście, a serpentynity (które podobno wspomagają przepływ naturalnej energii przez ciało) wyglądają jak małe żuczki :) 




Naszyjnik z turkusów jest połączeniem makramy i haftu koralikowego- czyli tego, co tygryski lubią najbardziej. Długo kombinowałam nad oprawą tych kamieni no i doszłam do wniosku, że najlepiej poczują się w towarzystwie jasnego fioletu i jeszcze jaśniejszego srebra. I chyba miałam rację bo efekt końcowy jest moim zdaniem całkiem nie zły.