wtorek, 4 stycznia 2011

Zielono mi...

Ech, zima za oknami, mróz, śnieg i ciągle ciemno... żeby poprawić sobie nastrój (a także i Wam) wpadłam na pomysł zrobienia biżuterii "koloroterapeutycznej" :)  Zielony, fioletowy i turkusowy na stres, czerwony na uśmiech, a złoto na szczęście- dla każdego coś miłego!!!



Bransoletka wykonana haftem koralikowym w wiosennej kolorystyce mieni się kilkoma odcieniami zieleni połączonymi z ciemną czerwienią i złotawym beżem. Najbardziej podobają mi się w tym wężu oczy z żółtawego howlitu i zapięcie, które upodobniłam formą do języka.

Z tęsknoty za wiosną powstały również te zielono-złote kolczyki. Kształtem przypominają mi liście, a serpentynity (które podobno wspomagają przepływ naturalnej energii przez ciało) wyglądają jak małe żuczki :) 




Naszyjnik z turkusów jest połączeniem makramy i haftu koralikowego- czyli tego, co tygryski lubią najbardziej. Długo kombinowałam nad oprawą tych kamieni no i doszłam do wniosku, że najlepiej poczują się w towarzystwie jasnego fioletu i jeszcze jaśniejszego srebra. I chyba miałam rację bo efekt końcowy jest moim zdaniem całkiem nie zły.

2 komentarze:

  1. Świetny pomysł na bransoletkę "kobrę".Kolczyki idealnie do niej pasują,a naszyjnik z makramy bardzo ładnie wygląda w połączeniu turkusu i fioletu i te "wałeczki" bardzo równiutko robisz:)Piękne prace!!!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękuję za ciepłe i motywujące słowa:) Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń