wtorek, 15 lutego 2011

Moje złotko

Wymyśliłam sobie ostatnio nowy sposób ekspozycji haftu koralikowego. Efekt końcowy przeszedł moje najśmielsze oczekiwania, więc podejrzewam, że powstanie cała seria tego typu bransolet.

Środkowa część bransolety to duży koral ze szkła weneckiego oprawiony w szklane koraliki Jablonex. Zamiast podszywać go skórą, zrobiłam z niej integralną część biżuterii, dzięki czemu całość, chociaż bardzo zdobna, jak najbardziej nadaje się do chodzenia na co dzień. A jak ślicznie wygląda na ręce ;)

Kolczyki do niej też są jak najbardziej "na co dzień"
W między czasie powstało też trochę biżuterii drucikowej, ale niestety nie została uwieczniona. Ale już sobie obiecałam, że nic więcej nie opuści mojego domu bez zdjęcia (mam nadzieję, ze słowa dotrzymam).
Zgodnie z tą nową zasadą przedstawiam wam mojego dzisiejszego gościa:
To jest Koko- maleńki jorkuś mojej siostry. Ma 8 tygodni i jest najbardziej leniwym przedstawicielem tej rasy jakiego w życiu widziałam. Ale jest tak kochany i całuśny, że mogę mu wybaczyć to, że nie zdemolował mi salonu, jak na szczeniaka przystało tylko 2 godziny przesiedział mi na kolanach. Został za to solidnie wymiętoszony :)

1 komentarz: