czwartek, 10 marca 2011

Raz na różowo :)

Niedawno były w moim kochanym Krakowie targi minerałów, na których udało mi się upolować kilka pięknych kamyczków- między innymi ten śliczny plaster agatu. Dokoptowałam do niego troszkę koralików Jablonex i Prciosa, kilka szklanych różowo- czarnych kulek i zawijaski z posrebrzanego drutu. Całość zawiesiłam na dość masywnym posrebrzanym łańcuch i tak powstał ten oto naszyjnik.
Dzisiaj obfotografowałam też bransoletę, która już od dłuższego czasu się o to prosiła. W ogóle to zaczęłam ją robić jakiś miesiąc temu i tyle razy ją prułam, że już miałam ochotę po prostu rzucić ją w kąt i poczekać aż sama się zrobi. Jednak sumienie mnie ruszyło, krasnoludki z pomocą nie przyszły, i dokończyłam bidulkę. No ale w między czasie dostałam jakiegoś wstrętu do aparatu i moje dzieło dalej sobie leżało...i leżało...i leżało, aż się pogoda zepsuła i zdjęcia znów musiałam robić z lampą.
Tak, ale muszę przyznać, że fotografem na pewno nie zostanę. Bardzo wszystkich przepraszam ale lepszych zdjęć chyba się robić nie nauczę:(

2 komentarze:

  1. nice to meet Rosa Negra ... your works are beautiful and very original!
    good day
    lucia

    OdpowiedzUsuń
  2. Agat bardzo ładnie obszyłaś.Piękny i efektowny naszyjnik z niego zrobiłaś,a przy bransolecie nieźle się nadłubałaś,ale co nas nie zabije ,to wzmocni;)Trening się przydał i na pewno zaowocuje w przyszłości:)

    OdpowiedzUsuń